Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

czwartek, 29 czerwca 2017
Autor: Adrian Zawadzki
Tytuł: Kochaj
Wydawnictwo: Ridero IT Publishing
Liczba stron: 174
















Zacznę od końca, a jednocześnie od początku. Na końcu książki znajdziemy notkę od autora, z której dowiemy się, że okładka zamyka jego wyobrażenie o powstającej właśnie książce w jednym punkcie. Po powstaniu okładki, jej wizji autor zaczyna robić plan, pierwsze próbki tekstu i notatki. Ta okładka przedstawia to, o czym jest ta książka. Różowy kolor oznacza coś zniewieściałego, jakieś przegięcie, geja. Niebieski kolor jest zimny, męski - taki odbiór kolorów nasza kultura uznaje za właściwy. Okładka jest w trzech kolorach: różowym,fioletowym i niebieskim - przypomina flagę biseksualistów.  AZ KOCHAJ można odczytać jako AŻ KOCHAJ (plakat, który znalazł się w piwnicy, w której zamknięta została Lila - o tym będzie mowa później) lub inicjały autora. Pełno w tej książce symboliki, którą wyjaśnia nasza bohaterka. Znajdziemy tu odniesienia do alkoholizmu, rasizmu, LGBT, homofobii czy biseksualizmu. Zetkniemy się z pojęciem kultury i natury oraz z tym, jak wzajemnie na siebie wpływają w czasach współczesnych i jak wzajemnie ewaluują.

Co to w ogóle znaczy kochać? Podobno jest to najprostsze i najpiękniejsze uczucie, którego może doświadczyć człowiek. Niesie to za sobą poczucie bezpieczeństwa i akceptacji. Człowiek potrafi odczuwać obecność drugiego człowieka, jego ciepło i czułe słowa. To takie wzniosłe i dodające skrzydeł. Sprawia, że życie staje się fascynujące. Coś, czego nie da się zastąpić niczym innym. Człowiek, który kocha i jest kochany - czuje się potrzebny. Czy kochać znaczy tylko to, aby przespać się z dziewczyną czy chłopakiem i odejść, jakby nigdy nic? Może zbyt łatwo nam się może ktoś znudzić, gdy widzimy go cały czas od czasów podstawówki? - wtedy miłość może odejść, bo ile razy można oglądać tę samą twarz?

Życie prowadzi nas różnymi drogami, niektóre są proste inne kręte, czasami nawet aż za bardzo. Potrafimy się godzić z kimś lub nie, potrafimy rozstawać się i wracać. Gdy to nie skutkuje - szukamy w kimś zastępstwa. Żeby sobie dogodzić, szukamy czasami alternatywnych rozwiązań, które nie cieszą się szeroką akceptacją społeczeństwa i przełamujemy stereotypy - czy można kochać dwie osoby naraz? Co by się stało, gdyby rzeczywiście to było możliwe? Gdyby jedna z tych osób nam się  znudziła, chcielibyśmy pazernie ją wykorzystać, aby posiąść tylko dla siebie tę drugą? Czy to zguba?  Miłość to nie to samo, co posiadanie - słyszymy od młodej narratorki.

Akcja książki rozgrywa się w czasach współczesnych w bliskim mieście autora, do którego z sentymentem wraca - Szczecinie. Oprócz narratorki Lili, spotkamy także Wiktora i Igora. Oni symbolizują to, co jest wpływem kultury; tej starej i tej nowoczesnej. Odejściem człowieka od natury, przyjęciem kultury. Można powiedzieć, że na swoje szczęście i nieszczęście stał się jej niewolnikiem. Ich zachowanie i sytuacje, w których się znaleźli pokazują też, jak człowiek rozumie znaczenie niektórych symboli i kultury. Postępujący rozwój sprawia, że człowiek staje się sztuczny jak ubrania, które nosi ("Dino i poliester"). Chcielibyśmy być szczęśliwi i spokojni, jednak wierzymy w zupełnie inny świat, który dziś zaspokaja nasze potrzeby materialne i fizyczne. Czerpiemy z niego ile się da, bo innego świata nie znamy. Jesteśmy niewolnikami kultury.

Lila uwięziona w piwnicy spostrzega plakat AŻ KOCHAJ, na którym chmury kojarzą się bohaterom z wolnością i marzeniami. Jest ona zamknięta z Wiktorem (mamy tu płeć żeńską i męską), kolory na plakacie dominują w różu i błękicie - odpowiednio do ich płci, tak jak i ten plakat oni także są uwięzieni. Piwnicę można tu odczytać jako nowy dom, ponieważ Lila przyzwyczaja się do niej, je, śpi i czyta. Strażnikiem jest Rude Futerko, które ich obserwuje. Swojego tajemniczego obserwatora nazwali tak, gdyż nie wiedzieli jaką ma płeć, zawód itd. Rude Futerko jest płci nijakiej, za to ma znaczenie - kultury, która ich uwięziła; nie zawsze jest ona prawdziwa. W piwnicy też jest radio, które nadaje komunikaty ze świata zewnętrznego i możemy się zapoznać z informacjami z kulturą polityków, podejściem do przyjmowania uchodźców - wyzwaniami obecnej, nowej kultury.

Myślą przewodnią tej książki jest to, aby w tym całym zgiełku odnaleźć samego siebie. Żyć ze sobą i być gotowym na życie z kimś innym. Życie jest symboliczne i trzeba umieć odpowiednio je zinterpretować, gdyż może być źródłem cierpienia. Trzeba sobie umieć odpowiedzieć na pytanie, czy w dzisiejszych czasach jest miejsce na miłość?

Muszę przyznać, że napisanie tej recenzji nie było łatwe. Zastanawiałem się, jak to wszystko ubrać w słowa, aby było zrozumiałe. Czytając książkę momentami się gubiłem, z historią Lily, więzieniem, wywiadem itp. Na szczęście w miarę zbliżania się do końca cała sytuacja mi się rozjaśniała. Dla mnie książka nie należała do łatwych, musiałem się trochę pogłowić nad właściwym odczytaniem tego, co między wierszami chciał przekazać autor.

Książkę Adriana Zawadzkiego mogę polecić dojrzałym czytelnikom, którzy nie boją się poruszać trudnych tematów dotyczących człowieka - jego płci, wyznania, instynktów, cech charakteru czy nawet fobii. Należy pamiętać, że chodzi tu o miłość, bo człowiek, który sam siebie oszukuje, nie może kochać.


Ocena: 7/10


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję autorowi
Adrianowi Zawadzkiemu 
środa, 28 czerwca 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Śmierć lorda Edgware`a
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 256


















Piękna, lecz niezbyt rozgarnięta aktorka, Jane Wilkinson, zgłasza się do Herculesa Poirot z prośbą, aby ten nakłonił jej męża do rozwodu z nią. Propozycja ta nie przypada detektywowi do gustu, jednak jest on zaintrygowany osobą tej skrajnie egoistycznej kobiety i postanawia rozmówić się z jej mężem. Zostaje zaskoczony faktem, iż lord, który posiada opinię łajdaka nie ma ku temu przeciwwskazań, już pół roku wcześniej wysłał wiadomość do żony z odpowiednim zapisem. Zanim jednak Poirot ogłosi swój sukces mediacyjny, lord Edgware zostanie znaleziony martwy z wbitym sztyletem w kark. Główne podejrzenie pada oczywiście na żonę lorda, która bez skrępowania opowiadała, że któregoś dna wsiądzie w taksówkę i pojedzie do lorda, zabije go i w ten sposób się od niego uwolni. Będzie wtedy mogła poślubić księcia Mertona, co zapewni jej pozycję w społeczeństwie. Jej wina jest tak oczywista, że aż trudno w to uwierzyć. Tym bardziej, że była na przyjęciu widziana przez kilkanaście osób. Sprawa staje się jeszcze bardziej skomplikowana, gdy służba w domu lorda potwierdza, że Jane Wilkinson w dniu zbrodni byłą widziana o 10 wieczorem w domu lorda i mogła dokonać tej zbrodni.

Młoda wdowa spędza czas na uporządkowaniu garderoby i snuciu planów jak to będzie, kiedy wyjdzie za mąż za księcia.

Agatha Christie opisuje nam życie klasy średniej i wyższej. Nie ukrywa, ze przystojny kamerdyner o szemranej przeszłości może mieć skłonności homoseksualne, a potencjalna narzeczona innego, o długim żydowskim nosie to wyraźna aluzja do poglądów antysemickich, od których wielu się odżegnywało. Buduje obraz angielskiego społeczeństwa pełnego próżniaków, egoistów i okrutników.

Powieść ta jest bardzo złożona. Dla kilku jej bohaterów można by było napisać osobne przygody. Taką osobą jest m.in. Carlotta Adams, która również jest aktorką, potrafi imitować inne osoby. Jak można się domyśleć, jej osoba jest kluczowa w zagadce, którą musi rozwikłać Poirot.

Najbardziej irytująca jest tu głupota Jane Wilkinson, dla której Parys i Paryż to to samo, a dywagacje nad sądem Parysa są o tyle bez zasadne, że od kilku lat nikt już się z opinią Paryża nie liczy. Christie ukazuje tu głupotę kobiet, dla których jedynym celem życia jest dobre zamążpójście, nawet jeżeli przez ciężką pracę potrafiły już wiele osiągnąć.

Książka nie jest łatwa i przyjemna. Jest to historia opowiadana przez przyjaciela Poirota, Hastingsa. Hastings uparcie towarzyszy Poirotowi i jest dla niego natchnieniem do poszukiwania rozwiązania. Z drugiej strony mamy inspektora Jappa, który wyciąga wnioski jedynie na podstawie poszlak i pozornych faktów.

To komplikuje trochę powieść, gdyż czytelnikowi wydaje się, iż wie kto jest sprawcą morderstwa - Japp i Hastings wprowadzą go w błąd.


Ocena: 8/10
wtorek, 27 czerwca 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Czarny anioł
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 304


















"Czarny anioł" zawiera w sobie brutalny horror, który jest bliski, ludzki i realny, a jednocześnie odległy i tak nierzeczywisty. Znając bibliografię Mastertona i zasady, które rządzą się tym gatunkiem muszę stwierdzić, że pozycja ta nie jest jednak czymś szczególnym.

Głównym bohaterem jest Włoch, Larry Foggia. Jest policjantem z San Francisco, który staje twarzą w twarz ze swoim największym koszmarem. Prowadzi on sprawę brutalnego, seryjnego mordercy, który według rytualnego klucza dopuszcza się coraz brutalniejszych mordów na całych rodzinach. Po drodze do celu Larry spotyka się z duchami, spirytystami, stworami z piekła i ekspertami w dziedzinie czarnej magii. Jest coś jednak, co wyróżnia tę książkę na tle innych autorstwa Brytyjczyka. Potwory te są bardziej absurdalne i groteskowe niż wcześniej. Przykładem może tu być papuga z na wpół ludzką twarzą, kobieta chodząca jak balon z mięsem w środku.

Napięcie na samym początku rośnie, a w miarę rozwoju akcji opada. W części pierwszej Masterton wydaje się znać lęki człowieka i opisuje je tak, aby odechciało się czytania. Jest to popis niezwykłej wyobraźni pisarza. Niestety, potem przychodzi prosta fabuła, w której szwankuje nawet psychologia postaci. Główny bohater jest niewiarygodny, fanatyczny morderca przypomina kogoś, kto potrafi być miły i uprzejmy, dobrze wychowany, a wszystko dookoła jest mało logiczne.

Książkę tę warto przeczytać dla pierwszego rozdziału i - co się rzadko u Mastertona zdarza - dla zakończenia, które oparte zostało na całkiem udanym pomyśle. W związku z tym, że książka wypada zupełnie blado, ciężko przyznać wysoką ocenę.


Ocena: 5/10
wtorek, 20 czerwca 2017
Autor: K.C. Hiddenstorm
Tytuł: Po złej stronie lustra
Wydawnictwo: E-bookowo.pl 
Liczba stron: 461

















"Po złej stronie lustra" jest drugą książką w dorobku autorki piszącej pod pseudonimem K.C. Hiddenstorm. Jest to książka niebanalna i wyjątkowa. Nie ukrywam, że napisanie do niej recenzji jest pewnego rodzaju wyzwaniem. Jak bowiem w prostych słowach opisać rzeczywistość nierealnie realną? Brzmi to niczym z wkładu z filozofii, ale ma to jednak sens. Jakby się okazało, że my też żyjemy w takiej rzeczywistości rodem z "Matrixa" braci Wachowskich czy pokoju "1408" Stephena Kinga?

Głowna bohaterka, Lisa Johnson jest typem kobiety, która ma wszystko - pieniądze, sławę i bogactwo. Wszystko zmienia się, gdy na planie swojego najnowszego filmu ulega wypadkowi. W szpitalu, jak i po opuszczeniu go doświadcza pewnego rodzaju wizyty w innej rzeczywistości, traci często przytomność. Nie rozróżnia jawy od snu. Z biegiem czasu i rozwoju wydarzeń Lisa znajduje się na krawędzi obłędu. Dostaje propozycję od tajemniczej Kobiety w Bieli...

K.C. Hiddenstorm posługuje się błyskotliwym stylem, od którego nie sposób się oderwać. Uważam, że pod tym względem autorka wysoko podniosła poprzeczkę od czasu wydania jej "Władczyni roku". Każde zdanie jest tu dokładnie przemyślane i widać ogrom pracy, jaki włożyła w napisanie tej książki. Fabuła nie jest prosta i brawa za to, że podołała wyzwaniu i nie dała się pogubić poszczególnym wątkom, co zdarza się nawet doświadczonym pisarzom.

Bohaterowie tej fantastyki są dobrze wykreowani, każdy z nich jest wyjątkowy. Przyznam, że czytając książkę miałem wrażenie, że będzie to gra jednego bohatera. Pomyliłem się, choć wiem, że i pod tym względem autorka napisałaby świetną książkę.

Dużym plusem są także dialogi, które oddziałują pozytywnie na jakość czytania. Nie znajdziemy tu niepotrzebnych opisów czy wstawek, które nic konkretnego nie wznoszą do fabuły. Tajemnica, niepewność i trochę magicznego klimatu towarzyszy nam od początku czytania. Autorka umiejętnie wciąga nas w wir wydarzeń, gdzie rzeczywistość przestaje dla nas istnieć.

Przechodząc do zakończenia, które jest zwieńczeniem całej książki... jest nieprzewidywalne. K.C. Hiddenstorm zostawiła czytelnika z pewnym niedosytem i to jest jedyny minus, którego się tutaj doszukałem. Wszystko się kończy, ale nie do końca. Tak jak z tą rzeczywistością - niby jest, ale jej nie ma. Mam wrażenie, że autorka zostawiła sobie otwartą furtkę do napisania sequela. Może kiedyś będziemy mieli okazję go przeczytać.

W końcowym rozrachunku "Po złej stronie lustra" można polecić każdemu, nawet - a zwłaszcza - tym, którzy za fantastyką nie przepadają. Autorce z pewnością nie brakuje wyobraźni, a ta książka jest z tych, które na pewno nie zrujnują wam psychiki. Warto z nią spędzić trochę czasu, potem zamknąć i kiedyś wrócić, przy okazji pokazać komuś innemu.


Ocena: 9/10

Po złej stronie lustra [K. C. Hiddenstorm]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Za możliwość objęcia patronatem tej książki 
dziękuję autorce oraz Wydawnictwu E-bookowo.pl 






poniedziałek, 19 czerwca 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Randez-vous ze śmiercią
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 216


















Akcja niniejszego kryminału rozgrywa się w Jerozolimie, gdzie na wakacje udała się m.in. rodzina Boyntonów - stara, zrzędliwa pani Boynton, jej córka Ginevra wraz z trójką przybranych dzieci - Lennoxem, Carol i Raymondem. Tam też spotykają Sarę King, która jest młodą lekarką. Kobieta po krótkim czasie zauważa, że w rodzinie źle się dzieje. Macocha bowiem mimo swojego wieku tyranizuje dzieci, które mimo swojego dorosłego wieku boją się jej opuścić. Macocha odcina ich od świata i rówieśników. Dopiero na wycieczce odkrywają inną rzeczywistość. Coś zaczyna popychać ich do buntu. Wiele osób życzy jej śmierci. Pewnego dnia, gdy kobieta faktycznie umiera, pojawia się wiele pytań.

Do akcji wkroczy Hercules Poirot, który przesłucha wszystkich członków rodziny i wyprawy, a cała układanka bardo szybko ułoży się w jeden obrazek...

Jak możecie się domyśleć, początek książki, który był swoistym zapoznaniem się z rodziną i bohaterami trochę się dłużył. Na szczęście Christie skonstruowała dobrą intrygę, co wynagrodziło mi cierpliwość. Zaskoczenie jest zaskakujące jak na taką historię. Christie po raz kolejny udowodniła, że jest niekwestionowaną królową kryminału. Po raz kolejny nie udało mi się poprawnie wytypować sprawcy. Szczerze - nie wiem czy kiedykolwiek mi się to uda. Książkę polecam, jak i pozostałe autorstwa Christie. Bez wątpienia najlepsza klasyka kryminału.

Ocena: 8/10 
niedziela, 18 czerwca 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Zaklęci
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 416















Głównym bohaterem jest Jack Reed, który jest właścicielem sieci zakładów tłumików i opon. Jest mężem i ojcem kilkuletniego Randy`ego, ma wiele słabości, jest przeciętnym facetem. Jego związek z żoną zdaje się wypalać, w przeciwieństwie do relacji z przyjaciółką, która gwałtownie się rozwija i zakochuje się w niej. Pogoń za niespełnionym marzeniem pcha Reeda do zakupu posiadłości, którą chce przerobić na wiejski klub. Opuszczony budynek skrywa jednak tajemnicę - był w przeszłości zakładem dla zdegenerowanych psychopatów. Oni wszyscy zniknęli w tajemniczych okolicznościach, jednak nie odeszli - do tej pory są zaklęci w ścianach budynku. Reed będzie musiał przyczynić się do uwolnienia przestępców za pomoca druidycznych rytuałów. W grę wchodzi życie jego syna.

Graham udowadnia, że w jego głowie kłębi się wiele ciekawych pomysłów. Rytuały celtyckiej magii przeplatają się tu ze współczesnymi historiami. Kluczem do zakończenia rytuału przejścia jest wygrywana melodia ze "Szczurołapa z Hamelin", a w swojej głowie czytelnik nieprzerwanie słyszy jej słowa:

"Lavender blue, dilly-dilly
Lavender green
Here I am king, dilly-dilly
You shall be Queen"

Wisienką na torcie są opisy dramatycznych wydarzeń, których kulminacja następuje na końcu książki. Nasz główny bohater stanie przed dramatycznym wyborem. Jakim? Zobaczycie sami.

Autor trochę za mało miejsca poświęcił brutalnym morderstwom jakie dokonują opuszczone dusze psychopatów. Jack rozprawia się z nimi trochę za szybko, a cała uwaga pisarza poświęcona jest finałowej walce z tajemniczym przywódca zbrodniarzy - Quintusem Millerem. Mimo to kady fan Mastertona i horrorów powinien zapoznać się z tą książką.


Ocena: 10/10
środa, 14 czerwca 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Pułapka na myszy
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 256


















"Pułapka na myszy" opowiada o młodym małżeństwie, Molly i Gilesie, którzy po ciotce odziedziczyli stary dom. Postanawiają zamienić go w pensjonat. Tuż po otwarciu pojawiają się pierwsze problemy - z jednej strony straszna zima, która odcina pensjonat od świata, z drugiej sierżant Trotter, którego przywiódł tam z Londynu trop w sprawie morderstwa. Pojawiają się trzy pytania - czy w pensjonacie jest morderca? Czy wszyscy są w niebezpieczeństwie? Jaki związek z tym ma farma Longridge, na której dopuszczono się zaniedbań wobec dzieci, które tam przebywały? Bohaterom kryminału towarzyszy melodia dziecięcej rymowanki:

Ślepe myszki trzy, 
Ślepe myszki trzt,
Spójrz, jak one biegną,
Spójrz, jak one biegną,
Pobiegły wszystkie do farmera żony.
Ona ostrym nożem obcięła im ogony.
Czy kto widział w życiu lub słyszał
O trzech ślepych, małych myszkach? 


W książce znajdziemy także opowiadania: "Ukryty skarb", "Szpilka", "Doskonała pokojówka", "Mieszkanie na trzecim piętrze", "Przygoda Johnny`ego Waverly`ego", "Dwadzieścia cztery kosy" oraz "Klątwa starej stóżki". 

"Pułapkę na myszy" polecam każdemu bez wyjątku. Na pewno znajdziecie tu coś dla siebie. Jeżeli macie okazję, tę sztukę często gra się w teatrze, także warto ją obejrzeć. 


Ocena: 8/10





Pułapka na myszy [Agata Christie]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
sobota, 10 czerwca 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Pierwsze, drugie... zapnij mi obuwie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 232


















Pierwsze, drugie – zapnij mi obuwie;
Trzecie, czwarte – zamknij drzwi otwarte;
Piąte, szóste – dobierz patyczki proste;
Siódme, ósme – ułóż je prosto;
Dziewiąte, dziesiąte – kura tłusta na zachętę;
Jedenaste, dwunaste – pułapki przepastne;
Trzynaste, czternaste – dziewczyny zalecają się;
Piętnaste, szesnaste – kucharki ciekawskie;
Siedemnaste, osiemnaste – dziewczyny przyjazne;
Dziewiętnaste, dwudzieste – moje talerze są puste


Agatha Christie posłużyła się dziecięcą rymowanką, aby skonstruować intrygę. Brytyjscy politycy, bankierzy i Hercules Poirot spotkają się w poczekalni u dentysty. Nastąpi nieoczekiwany splot wydarzeń - śmierć pacjenta, samobójstwo dentysty i atak na bankiera. Zainterweniuje sam Poirot. Deprawująca władza kontra honor i ideały, a wszystko zacznie się od buta z klamerką. Czy to przypadek?

Poirot musi się zmierzyć z zaistniałą sytuacją. Nie wiadomo, czy dentysta popełnił samobójstwo czy został zamordowany. Podejranych jak zawsze jest pełno - od sprzątaczki po pewnego Greka. Bez śladu zaginęła również pacjentka dentysty, panna Seasle. Po śmierci dentysty umiera także jeden z jego pacjentów. Wszystko zaczyna się komplikować. Mały Belg będzie musiał zmusić swoje szare komórki do ciężkiej pracy. Dużą rolę odegrają także damskie pończochy...

Jest to rewelacyjnie napisany kryminał. Nie brakuje tu poszukiwań, śledztwa a przede wszystkim dużej ilości tajemnic. Jeśli ktoś spodziewa się pościgów i wymachiwania bronią to niestety, ale tego tu nie ma. Jest Poirot i to on jest tu bronią. Fabuła stopniuje napięcie, mamy wartkie zwroty akcji i fenomenalne zakończenie. Jeżeli ktoś ceni sobie literaturę w dobrym wydaniu i wspaniały kryminał, to ta pozycja jest dla niego.


Ocena: 9/10 
piątek, 9 czerwca 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Trans śmierci
Wydawnictwo: Replika
Liczba stron: 400


















Bohaterem książki jest Randolph Clare - mąż, ojciec trójki dzieci i właściciel prężnie rozwijającego się przedsiębiorstwa Clare Cottonseed. Jego niezależna firma nigdy nie chciała dołączyć do branżowego stowarzyszenia zrzeszającego wszystkie firmy działające na rynku przetwórstwa bawełny i oleju, co było wyjątkowo nie na rękę konkurentom. W jednej  fabryk Clare`a dochodzi do wybuchu. On sam kończy przedwcześnie wakacje i jedzie na miejsce, jego rodzina zostaje sama w domku wypoczynkowym w Quebecu. Padają ofiarą brutalnego mordu,

Randolph jest człowiekiem, który miał wszystko. Nagle spada na samo dno. Po zamordowaniu rodziny nie ma głowy do zarządzania firmą. Podczas pobytu w szpitalu Clare dowiaduje się od hinduskiego lekarza o możliwości nawiązania kontaktu ze zmarłymi, za pomocą mistycznego obrzędu nazywanego transem śmierci. Wiedziony rządzą pożegnania się z rodziną, postanawia odnaleźć duchowego przewodnika, który pomoże mu wejść w trans i odnaleźć rodzinę. W tym celu wyjeżdża na Bali, nie wie, że śledzony jest przez płatnych morderców. Wejście w trans nie jest do końca bezpieczne - podczas duchowej podróży można paść ofiarą bogini śmierci Rangdy oraz jej sługusów, które są odpowiednikami zombie zwanych lejakami.

Masterton wykazał się niezwykłą fantazją. Mogę powiedzieć, że książka jest praktycznie idealna - ciężko dopatrzeć się jakichkolwiek minusów. Akcja jest stonowana, nie leci na łeb na szyje ani też nie ciągnie się niemiłosiernie. Książka oprócz kilku bardziej brutalnych scen nie posiada cech horroru. Jest tu domieszka thrillera, powieści obyczajowej i elementów nadprzyrodzonych. Nie ma tu zbędnych scen, wszystko ma swoje miejsce. Książka bez wątpienia plasuje się w ścisłej czołówce najlepszych książek Brytyjczyka.


Ocena: 10/10
poniedziałek, 5 czerwca 2017
Autor: Agatha Christie
Tytuł: Morderstwo w Orient Expresie
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 264


















Luksusowy Orient Expres grzęźnie w śnieżnej zaspie, w skutek czego pasażerowie zmuszeni są do nieprzewidzianego postoju. W tym czasie jeden z podróżnych zostaje zasztyletowany w swoim przedziale. Sprawa wydaje się być oczywista - morderca cały czas musi być w pociągu. Poirot będzie miał jednak twardy orzech do zgryzienia, gdyż każdy z pasażerów będzie miał mocne alibi. Może morderca wydostał się z pociągu?

Książka jest krótka, nie ma tu miejsca na niepotrzebne fragmenty. Schemat jest cały czas taki sam jak w poprzednich przeczytanych przeze mnie książkach Christie - zbrodnia, przesłuchanie i rozwiązanie zagadki. Zakończenie jest zaskakujące, a jednocześnie logiczne.

Czeka nas tu również wachlarz różnobarwnych postaci, które reprezentują różne grupy społeczne. Ciężko znaleźć między nimi jakieś podobieństwo, ale dzięki zmysłowi dedukcji słynny Belg znajdzie wspólny mianownik całej tej sprawy.

Jest to świetna pozycja dla fanów dobrego kryminału, a także dla tych, którzy dopiero zaczynają przygodę z tym gatunkiem. Zbrodnia jest przemyślana, siła dedukcji tworzy spójną całość. Jest to kwintesencja kryminału zamknięta w niespełna trzystu stronach.


Ocena: 9/10 Agatha Christie: Morderstwo w Orient Expresie - poradnik do gry [Karolina 'Krooliq' Talaga]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE