Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

czwartek, 25 maja 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Ciało i krew
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 462


















Jest to chyba najbardziej specyficzny horror Mastertona jaki przeczytałem do tej pory. Jest jednocześnie tanim horrorem klasy B, a jednocześnie majstersztykiem. Zadedykował ją swojej żonie Wiescce z jednego powodu - nienawidzi ona tej książki i nazywa ją "świńską książką".

Powieść zaczyna się od brutalnego mordu - ojciec ścina dwójce swoich dzieci głowy sierpem, aby uchronić ich od "złej krwi" i przerażającego przeznaczenia. Trzeciemu dziecku udaje się uciec, a ojciec, Terence Pearson trafia do aresztu. Córka, która przeżyła skrywa w sobie straszną tajemnicę - posiada ona geny mitologicznej istoty - pół człowieka, pół rośliny. Wywodzący się ze słowiańskich legend Zielony Janek, zwany też Zielonym Wędrowcem, wędruje wraz ze swoją świtą od domu do domu, oferując biednym rolnikom urodzaj za cenę seksu z ich żonami. Człowiek roślina wypełnia w ten sposób swoje przeznaczenia, a po latach przychodzi odebrać należność pod postacią krwawej wendecie. Zabija potomstwo, zapładnia kolejną kobietę, a jego linia krwi trwa na wieki. Zielony Wędrowiec żywi się wnętrznościami własnych potomków, aby zachować ludzkie cechy.

Jest to tylko jeden z wątków tej książki. Kolejnym są badania genetyczne. Wycinek mózgu najmłodszego dziecka Terrence`a Pearsona zostaje wykradziony i przeszczepiony w instytucie Spellmana do ciała zwierzęcia - gigantycznej, trzy metrowej świni. Załoga z instytutu badań genetycznych stara się dowieźć, że możliwe jest przeniesienie ludzkiej świadomości do ciała zwierzęcia. Nie wiedzą jednak, e dziecko było w dalekiej linii potomkiem Zielonego Wędrowca. Ogromny knur staje się agresywny i krwiożerczy. Zostaje on uwolniony przez grupę ekoterrorystów i zaczyna siać spustoszenie. Taka jest właśnie fabuła tej książki, a to jeszcze nie wszystko!

Mamy tu różnorodny miszmasz wątków. Bez problemu starczyło by motywów na kilka różnych powieści gdybyśmy podzielili książkę. Jest tu trochę fabularnego przesytu i momentami ciężko się połapać o co chodzi. W książce występuje bardzo wiele krwawych scen - wypruwanie z siebie własnych flaków i wkręcanie ich do maszynki do mielenia. wyłupywanie oczu, miażdżenie kości itp.

Wydaję się, że do napisania takiej książki skłoniło Mastertona szczególne zainteresowanie genetyką na świecie - zwłaszcza w 1994 roku dużo się o niej mówiło. Autor postanowił zabrać się za ten temat. Dwa lata później urodziła się owieczka Dolly. Rodzi się jednak wątpliwość, czy Masterton od początku wiedział o czym chce napisać książkę. Można także przypuszczać, że wiedział co robi i celowo napisał książkę inną niż wszystke, jednocześnie absurdalną i makabryczną.


Ocena: 7/10

0 komentarze: