Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

wtorek, 4 kwietnia 2017
Autor: Graham Masterton
Tytuł: Duch zagłady
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 464


















To trzecia część najbardziej rozpoznawalnej powieści Grahama Mastertona o nieposkromionej żądzy zemsty czerwonoskórych na mieszkańcach Ameryki.

Harry Erskine, który po raz pierwszy zetknął się z krwiożerczym Misquamacusem jest teraz dużo starszy. Po wydarzeniach opisanych w dwóch poprzednich tomach sagi nasz główny bohater stara się wrócić do normalności. Jest przekonany, że zły czarownik został już pokonany. Jednak nie wie, jak bardzo się myli. Misquamacus powraca jeszcze bardziej silniejszy i krwiożerczy niż kiedykolwiek wcześniej, do tego zawiązuje pakt z czarnoskórym czarnoksiężnikiem uprawiającym magię Voodoo. Erskine znowu będzie musiał ratować świat przed zagładą, a wraz z nim powróci oczekiwana pierwszoosobowa narracja. Erskine w ogóle się nie zmienił - nadal cechuje go niezmierzone poczucie humoru i młodość ducha.

Erskine staje oko w ok z szalejącymi kataklizmami - w wielu miejscach w Ameryce całe budynki wraz z ludźmi znikają pod ziemią. Okazuje się, że każde miejsce, w którym przelano krew Indian staje się przejściem do Wiecznej Otchłani - świata odwróconego do góry nogami. W jednej chwili setki ludzi w Ameryce giną w straszliwych męczarniach. Rozmach tych scen opisanych przez Mastertona naprawdę wbija w fotel. Książka ta wyróżnia się na tle innych książek autora gigantycznym rozbudowaniem fabularnym, wielowątkową narracją, nieprzyśpieszonym zbliżaniem się do wielkiego finału. Jest książką przemyślaną, w której znajduje się miejsce dla starych i nowych bohaterów. Nie czujemy tu żadnych skrótów fabularnych czy uproszczeń.

Jednak Graham Masterton zapomniał o jednej bardzo ważnej rzeczy. Otóż w pierwszym tomie uśmiercił Amelię Crusoe, a tu, w trzecim tomie jest ona jedną z głównych postaci.

Ta część jest dłuższa od swoich dwóch poprzedniczek razem wziętych. Jest także bardziej rozbudowana i pełna epickiego wręcz rozmachu. Niestety finał jest nieadekwatny do reszty powieści - krótki, nijaki. Jednak ta wada nie jest w stanie przyćmić tej powieści. Jak wiemy nie jest to jeszcze finał. Misquamacus powróci do nas jeszcze nie raz.


Ocena: 9/10




0 komentarze: