Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

sobota, 2 lipca 2016
Autor: Marta Bilewicz
Tytuł: Zdążyć przed świtem
Wydawnictwo: Novae res
Liczba stron: 588


















Po przeczytaniu książki "Goniąc cienie" Marty Bilewicz wiedziałem, że pisze ona dobre kryminały. Kolejna książka tej autorki po którą sięgnąłem - "Zdążyć przed świtem" tylko utwierdziła mnie w tym przekonaniu. Odnalazłem tu zarówno dobry kryminał jak i sensację, a nawet trochę romansu. Spod pióra Marty Bilewicz wyszła naprawdę wspaniała książka. My czytelnicy możemy być dumni, że mamy tak dobrych polskich autorów i wcale nie musimy sięgać po zagraniczne książki, by przeczytać coś naprawdę dobrego.

 Akcja dzieje się w malowniczej Japonii, do której wyjeżdża Gareth Brown - agent DEA z San Francisco. Zostało mu powierzone trudne zadanie, mianowicie ma uwolnić amerykańskich jeńców oraz rozbić gang handlarzy narkotykami i bronią. Jak to zwykle bywa, po drodze czekają go spore problemy, których się nie spodziewa. Niespodziewanie dla niego zostaje mu przydzielone zadanie dodatkowe - ma odnaleźć zaginiony eksponat z British Museum. W tym zadaniu ma mu pomóc tajemnicza konserwatorka zabytków, Kathleen Write. W miarę zdobywania kolejnych informacji na temat zaginionego eksponatu, Gareth staje się coraz bardziej podejrzany w stosunku do roli Kathleen.

Czytając "Zdążyć przed świtem" czasami miałem wrażenie, iż naszpikowana jest ona niepotrzebnymi detalami, które niekoniecznie wnoszą sens w rozwój akcji. Jakże bardzo się myliłem! Każda decyzja, każdy krok bohaterów książki pociąga za sobą konsekwencje a najmniejsze detale odgrywają później znaczącą rolę. Autorka ujęła mnie swoim pomysłem, mianowicie gdy wydawało się, że misja już dobiega końca okazało się, że w wyniku jej zakończenia narodziła się potrzeba wypełnienia kolejnej. Wszystko zgrabnie i przejrzyście łączy się ze sobą tworząc jedną całość.

Akcja jest wartka i dynamiczna jednak nie biegnie ona cały czas na "złamanie karku", pomiędzy kolejnymi misjami czytelnik ma odrobinę czasu na złapanie oddechu co bardzo mi się podoba. Mimo, że książka posiada mnóstwo stron to czyta się ją szybko ze względu na swoją atrakcyjność. Książkę polecam wszystkim, którzy oczekują dobrego kryminału i ciekawej historii. Bez wątpienia Marta Bilewicz jest jedną z moich ulubionych polskich pisarzy.


Ocena: 9/10




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję autorce - Marcie Bilewicz

1 komentarze:

Jola K pisze...

Książek tej autorki nie miałam okazji jeszcze czytać, trzeba to nadrobić:)