Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

środa, 29 czerwca 2016
Autor: K.C. Hiddenstrom
Tytuł: Władczyni mroku
Wydawnictwo: E-bookowo
Liczba stron: 707

















Główną bohaterką książki jest Megan Rivers, która w wieku niespełna 8 lat traci swoich rodziców w wypadku samochodowym. Po ich śmierci opiekuje się nią siostra matki. Przeprowadzają się do San Francisco, by zostawić za sobą wszystkie przykre wspomnienia. Tutaj wszystko się zaczyna... nowa historia Megan, której od wczesnego dzieciństwa coś brakuje, tak jej się przynajmniej wydaje.

Książka jest z gatunku fantasy, gdzie autorka przeplata wzajemnie świat fikcyjny ze światem realnym. Znakomicie jej się to udało. Mamy tu ukazaną walkę dobra ze złem. Po stronie dobra stoją między innymi tak znane nam postaci jak archaniołowie: Gabriel, Rafael czy Michał. Walczą oni z Lucyferem - księciem ciemności. Niby temat przejedzony i przeżuty na wszystkie sposoby - a jednak książka potrafi zachwycić.

Książkę czyta się bardzo szybko, realizm postaci działa na wyobraźnię. Są tu także obecne motywy erotyczne, co wnosi trochę urozmaicenia do książki. Tym, którzy lubią mocne wrażenia również powinna spodobać się ta pozycja, gdyż krew leje się często.

Podczas czytania można zauważyć, że pozycja ta pisana jest z perspektywy kobiety. Jeżeli ktoś szuka w książce rozrywki - w tej na pewno ją znajdzie. Jestem przekonany, że znajdzie ona także szerokie grono odbiorców.

Warto dodać, że pod pseudonimem K.C. Hiddenstorm kryje się polska autorka - Karina Łupińska, 29 letnia mieszkanka Białegostoku. Z wykształcenia jest filologiem (co widać po książce) a "Władczyni mroku" jest jej debiutem. Jakże udanym!


Ocena: 8/10



Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Wydawnictwu

1 komentarze:

Radosław Kowalski pisze...

Potężne tomiszcze, ale jak widać, godne lektury :)