Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

środa, 15 czerwca 2016
Autor: Elżbieta Sęczykowska
Tytuł: Mongolia. W poszukiwaniu szamanów
Wydawnictwo: Burda Książki
Liczba stron: 448


















Zwolennikom literatury o tematyce mongolskiej polecam książkę Elżbiety Sęczykowskiej "Mongolia. W poszukiwaniu szamanów". Rzetelne opisy ciekawej mongolskiej kultury przeplatają się z barwnymi opisami przyrody. Jeżeli ktoś ma ochotę pójść śladami mongolskich koczowników, uczestniczyć w szamańskich ceremoniach oraz magicznych obrzędach, a także w prostym życiu legendarnego ludu Caatanów - koczowniczego ludu hodującego renifery to tylko z książką Sęczykowskiej.

Prawdziwy skarb to nie złoto, diamenty, biżuteria. Prawdziwym skarbem jest nieskalana przyroda, wody i powietrze. Taka właśnie jest Mongolia. Żyje się tu tak jak przed wiekami - w harmonii z naturą. Autorka zabiera nas w fascynującą podróż w miejsca, gdzie czas się zatrzymał. Bogata mongolska kultura poprowadziła autorkę do miejsc ciekawych, jednocześnie zapomnianych i nieodkrytych, uczestniczyła ona w szamańskich ceremoniach, wędrowała przez bezdroża stepu, tundry, tajgi.

W tej książce znajdziemy wszystko, co chcielibyśmy wiedzieć o Mongolii. Autorka szczegółowo opisuje swoje plany odnośnie podróży, co daje odczucie, jakbyśmy tam byli razem z nią. To co widzi - opisuje, okraszając to wszystko stosownymi informacjami, które posiada oraz barwnymi fotografiami, których w książce jest naprawdę sporo.

Sęczykowska pokazuje to, co jest warte zobaczenia i jaka wiadomość może się nam przydać, gdy tam będziemy - na przykład legendarny Hotel Ulaan Bator, w którym się zatrzymała. W przeszłości zatrzymywali się w nim ponoć szpiedzy, dyplomaci, obieżyświaty itp. Można się w nim odprężyć w podróży po Tybecie czy Chinach. Jest to jedyne miejsce w mieście, gdzie można zjeść w miarę przyzwoity posiłek, dlatego większość gości przychodzi tu w porze lunchu.

Ludzie w Mongolii wiodą proste życie, nie posiadają luksusów, nie są obciążeni cywilizacją przez co ich świat jest piękniejszy, gdyż jest naturalny, pierwotny. Spotkamy się tu z barwnymi opisami przyrody, stepów Mongolii. Występuje tam duża intensywność koloru. Jest tu bardziej wyrazisty niż gdziekolwiek indziej rytm życia, wyznaczany przez następujące po sobie pory roku. Wspaniale ukazany jest autentyczne życie ludzi, którzy nie mają ani telefonów, komputerów a mimo to nie mają przeszkód w szybkiej komunikacji między sobą czy to w codziennych sytuacjach, czy tych dotyczących zagrożenia.

Książka Elżbiety Sęczykowskiej zabiera czytelnika w podróż, która jest wspaniałym doświadczeniem. Ma się wrażenie, że jest się tam, w Mongolii razem z autorką. Jest to wspaniały reportaż, który znajdzie uznanie w oczach każdego miłośnika podróży czy pasjonata tego konkretnego regionu. Książkę czyta się z zapartym tchem, idąc śladami które zostawia nam autorka. Oglądane po drodze zdjęcia z wyprawy dodają walorów książce sprawiając, że ma się ochotę odwiedzić ten piękny kawałek świata.



Ocena: 9/10




Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję Wydawnictwu 



1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Zastanawiam się jak autorce starczyło sił i energii aby pokonać tyle trudów i jeszcze na koniec napisać tak ciekawa książkę? Wspaniale sie czyta.