Popularne posty

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

sobota, 10 maja 2014
Autor: David Sieveking
Tytuł: Nie zapomnij mnie
Wydawnictwo: Drzewo Babel
Liczba stron: 260








Demencja dotyka wiele osób starszego pokolenia. Nie należy jej oceniać pod względem moralnym, przy czym jest ona jednocześnie doświadczeniem dla osoby na nią cierpiącej, członków rodziny czy opiekunów. Czytając książkę Davida Sievekinga dowiemy się, czym jest owa demencja i jakie są jej objawy poznając przy tym historię jego matki oraz członków rodziny. Czytając książkę należy pamiętać, że każdy cierpiący na tę chorobę jest inny, posiada różne cechy charakteru, usposobienie, inne doświadczenia. W tej chorobie występuje kilka symptomów ostrzegawczych - pierwszym z nich jest osłabiona pamięć. Poznajmy historię Gretel.

"Nie zapomnij mnie" to osobista opowieść autora o chorobie matki, starości i umieraniu w ciepłym, łagodnym, rodzinnym klimacie. Książka ukazuje zaawansowane studium choroby Gretel, która po upadku nie może chodzić, stopniowo traci pamieć. Jak wyznaje autor, miewa on sny, w których jego matka jeszcze chodzi, i tak jak w życiu nazywa swojego męża swoim "Najważniejszym". Gretel jest pod stałą opieką męża - Malte, oraz opiekunki, która mieszka z nimi na stałe. Davida często nie ma w domu, ale stara się dzwonić i być na bieżąco z informacjami o stanie jego matki. Zdarza się, że w słuchawce słyszy głos sekretarki, na którą nagrała się jego matka, kiedy była jeszcze zdrowa. Wie, że w obecnym stanie nie mogłaby wypowiedzieć nagranego tekstu z pamięci.

David wraz z rodzeństwem pracuje zawodowo, każde z nich mieszka w różnych częściach Niemiec. Aby połączyć przyjemne z pożytecznym, postanawia nakręcić film o swojej matce. W ten sposób będąc przy niej będzie się mógł nią opiekować. Jego matka zawsze wspierała go w karierze filmowej, jednak los chciał, że w momencie, gdy sam finansowo stawał na nogi u jego mamy zaczynały występować oznaki demencji. Wspomina on swoje rozmowy z mamą i zdaje sobie sprawę, że tak nie wiele o niej wie. Kiedy miał 22 lata Gretel śmiała się, że w tym wieku jeszcze z nią mieszka. Dociera do niego to, że życie potrafi zmienić się o 360 stopni. Wspomina rozmowy z mamą, kiedy opowiadała mu, że nie wierzy w romantyczne partnerstwo dwojga ludzi ludzi na całe życie. Wraz z Malte była ona za romansami pozamałżeńskimi, pod warunkiem, że zostaną razem. Teraz kręcąc film pyta się jej o stosunek to tej jej decyzji. Mimo oznak demencji Gretel potwierdza swoje słowa uzasadniając to tym, że nie można przy tym ranić drugiej osoby ani iść po trupach.

Autor opisuje postępowanie choroby w kolejnych rozdziałach, które łączą się ze sobą. Matka zaczyna stopniowo tracić pamięć. Pojawiają się w domu karteczki, które mają przypominać Gretel o podstawowych obowiązkach, które sama wypisała. Choroba postępuje dość szybko i zabiera Gretel swój dawny wigor, niepowtarzalną osobowość. Nie poznaje męża, wnuków, dzieci. Zaczyna brać leki dla osób cierpiących na chorobę Alzheimera.

Autor w bardzo dojrzały sposób opowiada światu o cierpieniu, obnaża swoje tajemnice. Ukazuje chorą matkę, która nieświadomie poprzez chorobę rani swoich najbliższych zaprzeczeniami, które podważają to, co wydarzyło się w jej kilkunastoletnim małżeństwie, w życiu codziennym. Napisanie tej książki oraz wyreżyserowanie filmu przez autora miało na celu oddanie hołdu swoim rodzicom, a w szczególności matce, która wiele razy zastępowała mu również ojca. Po przeczytaniu książki wiem, że nie ciało jest najważniejsze, lecz duch życia, mimo, że wiele razy łzy bezsilności cisnęły mi się do oczu. Ukazana jest piękna walka Gretel, która walczy ze swoimi słabościami, świadomością popełnionych w przeszłości błędów.

Zrecenzowanie tej książki było dla mnie wielkim wyzwaniem. Tak wiele myśli przechodzi przez głowę podczas jej czytania. To opowieść młodego człowieka, otwierającego przed nami swój świat, zdającego sobie sprawę z tego, że już nie ma matki, jaką znał wcześniej. W brawurowy sposób autor opisuje własną przeszłość i tożsamość, miłość do matki oraz czeka na to, co będzie dalej. Wiem na pewno, że mało osób byłoby w stanie stworzyć taki dokument, który opisuje ostatnie miesiące życia swojej matki. Jest to odwaga, która staje się symbolem matki i jej prośby, aby o niej nie zapomnieć. Książka oddaje rzeczywistość unikając monotonności. Bezpośredniość i bezpretensjonalność sprawiają tutaj, że książka wzrusza i czuje się wielką miłość. Śmierć nie jest końcem pamięci, wręcz przeciwnie - to dopiero jej początek.

Książkę polecam wszystkim tym, którzy są dojrzali emocjonalnie. Tylko wtedy zrozumie się jej sens i przekaz. Polecam również do obejrzenia filmu Davida Sievekinga o tym samym tytule, który jest ekranizacją książki. "Nie zapomnij mnie" sprawia, że ta książka będzie długo w mojej pamięci i na pewno jeszcze do niej wrócę. Długo jej nie zapomnę. Ta reporterska książka ma naprawdę uzdrawiającą siłę.

Ocena: 10/10

Nie zapomnij mnie [David Sieveking]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Wydawnictwu


5 komentarze:

Radosław Kowalski pisze...

Chociaż raczej unikam takich książek po tą sięgnę :)
Dziękuję, za polecenie :D

Aga CM pisze...

Jako, że jestem nią zaciekawiona dzięki Twojej recenzji - w niedługim czasie po nią sięgnę.

cyrysia pisze...

Myślę, że dojrzała emocjonalnie jestem, chociaż nie zawsze czuje się na siłach mierzyć z tak poruszającą tematyką, ponieważ wszelkie historie o chorobach, w tym również o demencji działają na mnie bardzo przygnębiająco.

ksiazkoholizm pisze...

Temat ciekawy, dlatego myślę, że jest warta przeczytania. Nie spodziewałam się takiej oceny, więc chyba będę musiała po nią chwycić :)

Dominik Łuszczyński pisze...

O łał. To brzmi naprawdę dobrze! Dzięki za recenzję, bo inaczej w życiu bym na tę książkę nie natrafił :)