Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

sobota, 3 maja 2014
Autor: Fred Madison
Tytuł: Prezydencki gambit
Wydawnictwo: Psychoskok
Liczba stron: 254













"Prezydencki gambit" jest powieścią debiutującego autora, który pisze pod pseudonimem jako Fred Madison.

Nikt nie jest bez win i bez grzechu. Żyją na świecie ludzie, którzy nie przestrzegają zasad moralnych, lekceważą obowiązujące prawa pod każda postacią. Z premedytacją potrafią dokonać rzeczy okrutnych, o których inni nie potrafią nawet pomyśleć. Jest to wynikiem żądzy władzy, zemsty, zazdrości. Archetypem takiej osoby jest Kain. W książce tej wyraźnie zarysowuje się motyw Kaina i Abla pod osobami Jerry`ego i Lexa.

Jerry, który uważa się za lepszego od swojego rodzonego brata, chce go zabić knując podstępny zamach. Poznajemy go w momencie, gdy siedząc w fotelu wspominając swoje dzieciństwo, matkę i ojca. Kadencja prezydencka jego brata Lexa dobiega końca. Ma on dużą słabość do alkoholu, co denerwuje Jerry`ego. Kończąc swe dumanie o dzieciństwie Jerry wyciąga swój zasłużony już telefon i dzwoni do tajemniczego mężczyzny w celu spotkania...

W powieści dużą rolę odgrywa Stefan Kowalski, mieszkający w Stanach Zjednoczonych. Jego ojciec został zwolniony z pracy w komunistycznej Polsce, dostał "wilczy bilet" i zmuszony został wyjechać wraz z żoną za granicę. Nie mieli oni za dużo pieniędzy, dlatego też Stefan musiał utrzymywać się sam. Będąc na trzecim roku studiów skontaktował się z nim przedstawiciel CIA. Było to przełomowe wydarzenie w jego życiu, choć jeszcze nie był tego świadomy. Obaj panowie podjęli współpracę. Stefan znał kilka języków obcych i zdał studia, postanowił otworzyć biuro detektywistyczne. W niedługim okresie, który minął od opuszczenia murów uczelni CIA przypomniało sobie o nim, m.in. ze względu na to, iż wcześniej pomógł on tej agencji w rozwiązaniu kilku wywiadowczych spraw. Stefan Kowalski stał się detektywem i agentem w jednej osobie.

Stefan jak każdy człowiek ma wady i zalety. Miał skłonność do niemalże codziennego przychodzenia do jednej z restauracji na Manhattanie, by napić się Jacka Danielsa czasami we wczesnych godzinach. Miał zamiłowanie do burbona i whiskey oraz do dobrego jedzenia. Pewnego dnia przebywając w niniejszej restauracji zdaje sobie sprawę, że jest obserwowany przez mężczyznę w czarnym garniturze. W jego uchu dostrzegł słuchawkę. Wkrótce zostaje on przewieziony przez tajemniczego mężczyznę do magazynu, gdzie czeka na niego znajomy  z tajnej organizacji wywiadowczej USA - Michael Whitebank. Informuje on Kowalskiego, że sprawa, w której się spotkali dotyczy bezpieczeństwa prezydenta. Baza nasłuchowa wychwyciła w Niemczech kilka maili i dwie rozmowy telefoniczne, z których wyłapano dwa zasadnicze słowa - klucze: prezydent, zamach. Było jasne, że nieznana grupa przygotowywała zamach na prezydenta USA - Lexa Keasera. Jego brat Jerry miał duży wpływ na jego osiągnięcia. Stefan zaczął się zastanawiać, kto może mieć powód do zabicia prezydenta, zwłaszcza, że nie ma szans na reelekcję.

Stefan korzysta z pomocy Cloe, która jest piękną, młodą kobietą z zamiłowaniem do komputerów, której kiedyś pomógł w mafijnych porachunkach. Tworzy ona program "Stefanek", który przechwytuje maile za pomocą metody słowo-klucz i dowiaduje się, że wiadomości dotyczące zamachu są przekazywane między USA a Ameryką Południową. Akcja zamachu na prezydenta nosi kryptonim "Orzeł".
W tym samym czasie oddział najemników i partyzantów zaczyna przygotowywać się do akcji, którą dowodzi Montain. Akcja została podzielona na kilka etapów, które skrupulatnie przygotowano.  Program stworzony przez Cloe lokalizuje odbiorcę w Waszyngtonie. Niedługo potem zamach oficjalnie wychodzi na jaw, jednak nie jest on przekazany opinii publicznej. Jerry ze względu na brak dowodów nie chce odwołać wizyty swojego brata Lexa w Kolumbii, gdzie miał się pogodzić z prezydentem Wenezueli, aby zapanował pokój. Wydział Kolumbijskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych do walki z partyzantką zaczyna analizować szczegóły dotyczące strzelaniny w Ibagne. Znaleziono pięć ciał pasażerów samochodu. Czterej z nich to Kolumbijczycy, piąty jest Amerykaninem - skrajnie prawicowym komandosem, współpracującym z ugrupowaniem lewicowym FARC. Cloe udaje się powoli rozszyfrowywać informacje na bieżąco, o czym informuje Stefana. Ten z kolei przekazuje informacje Michaelowi, który proponuje, aby Stefan i Cloe wyjechali do Wenezuelii z prezydentem, wręcza im dwa bilety lotnicze. Jednocześnie potwierdza się, że spisek zamachu na prezydenta został zapoczątkowany w Waszyngtonie.

Stefan i Cloe na czas wylotu do Wenezueli zostają dyplomatycznym małżeństwem, które ma za zadanie pełnić obowiązki konsularne w Kolumbii. Wraz z biegiem czasu kodowana układanka zaczyna tworzyć jasny obraz sytuacji. Podczas wspólnego pobytu w Wenezueli Stefana i Cloe zaczyna łączyć coś więcej. Oboje zastanawiają się, czy to przelotne uczucie, czy może coś więcej...

Zamachowcy docierają do Kolumbii. Niebezpieczeństwo jest coraz bliżej, 19 marca 2012 roku ma być dokonany zamach na prezydenta. Jerry kontaktuje się z dowódca grupy odpowiedzialnej za zamach i informuje go o tym, co wiedzą agenci. Program stworzony przez Cloe zostaje wykryty i zostaje ona aresztowana wraz ze Stefanem. Jak potoczą się dalsze losy wszystkich bohaterów? Czy dojdzie do zamachu? Jeśli tak to w jaki sposób? Czy uda się wykryć sprawcę i kto tak na prawdę stoi za tym wszystkim - może ktoś trzeci? Bieg sytuacji i rozwój akcji można wyobrazić sobie poprzez pionowo i kolejno ułożone za sobą kostki domina - pchnie się jedną, reszta upada za nią. Ale czy zobaczymy ostatni upadającą kostkę? Jak skończy się gra w tym gambicie - w którym gracz poświęca kilka figur, aby w zamian uzyskać lepszą pozycję?

Książka składa się z dwudziestu rozdziałów, które łączą się ze sobą, są ułożone chronologicznie. Zdarzenia w niej przedstawione są porównywane do tych, które miały miejsce w stosunku do katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku. Znajdziemy tu mnóstwo iluzji do tego faktu, m.in. to, że na pokładzie samolotu znajdowało się 126 pasażerów i 10 członków załogi, lotnisko otoczone mgłą w trakcie lądowania, kontakt z wieżą lotniczą itd. Każda strona trzyma czytelnika w napięciu, aż się nie chce oderwać wzroku. Poznajemy szczegóły, które pociągają za sobą kolejne zwroty w akcji, co potęguje napięcie. Książkę czyta się łatwo, ze zrozumieniem. Wbrew moim obawom, nie jest pisana językiem stosowanym przez polityków, nie ma w niej przesycenia terminami politycznymi, nazwami ugrupowań. Cała akcja osadzona jest we współczesności, agenci i ugrupowania używają współczesnego sprzętu co sprawia, że łatwo można sobie wyobrazić sytuację, w jakiej znaleźli się bohaterowie książki.

Debiut autora w moim odczuciu jest jak najbardziej udany - książka lekka, treść zrozumiała - jak i przesłanie. Jest ona jak najbardziej godna uwagi i aktualna, dlatego polecam ją każdemu, bez względu czy interesuje się polityką, czy też nie. Warto ją przeczytać i wyciągnąć wnioski.


Ocena: 8/10 
Prezydencki gambit [Fred Madison]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki 
dziękuję wydawnictwu



5 komentarze:

Upadły czy Anioł pisze...

Książka wydaje się zapowiadać ciekawie, ale to niestety nie moje klimaty. Być może moja siostra zainteresuje się tytułem :)

recenzje ami. pisze...

Książka wydaje się dość interesująca, ale myślę że chętniej obejrzałabym film :) Recenzja świetna, brawo!

cyrysia pisze...

Najbardziej ciekawią mnie te zdarzenia porównywalne do katastrofy samolotu prezydenckiego w Smoleńsku, dlatego kiedy trafi w moje ręce owa książka to dam jej szansę poznania.

Aga CM pisze...

Wydaje się interesująca. W wolnej chwili poszukam.

Anonimowy pisze...

Książkę przeczytałem w jeden wieczór. Czyta się szybko i przyjemnie. Trzyma w napięciu. No i oczywiście roi się od aluzji do sytuacji w Polsce. Jednym się to pewnie spodoba, innym nie. Niemniej każdy kto lubi dobrą sensację powinien ją przeczytać, zwłaszcza że dobrych książek sensacyjnych napisanych przez polskich autorów nie ma znów tak dużo. Szczerze polecam...