Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

wtorek, 8 kwietnia 2014
Autor: Michał Krupa
Tytuł: Łosoś nowersko-chiński
Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok
Liczba stron: 162














Bohaterem tej książkowej komedii jest Maciej Prus, obchodzący swoje 40 letnie urodziny. Z tej okazji odbywa się impreza, na której nie bawił się dobrze, choć był w centrum zainteresowania. Zaczął zastanawiać się nad swoim życiem, o tym co osiągnął, kim jest. W wyniku jego przemyśleń w jego głowie narodził się śmiały plan, aby napisać książkę. Nie wie jednego - ta książka stanie się wkrótce jego obsesją.

W momencie kiedy zaczyna pisać książkę nie ma weny twórczej. Jego kolega Filip poleca mu, aby skorzystał z jego propozycji i pojechał do hotelu, do miejscowości Ruchanko Górne. Uważał, że tam znajdzie ciszę i skupienie, potrzebne do napisania książki. Gdy wysiada z pociągu, spotyka kierowcę Maciejewskiego, który wiezie go do hotelu. Pewnego dnia Prus poznaje dziewczynę, która niespodziewanie znalazła się w jego hotelowym łóżku. Podczas "zabaw" do ich pokoju wpada mężczyzna z bronią, ewidentnie czegoś lub kogoś szukał. Spod kołdry wynurza się piękna nieznajoma i zaczyna się ubierać. On z kolei jest wzburzony i niezadowolony, że "nie dokończyła" tego, co zaczęła. Kobieta wyznaje mu, że w ten sposób się ukryła, że jest tu z mężczyzną, którego śledziła. Z pochodzenia jest Holendrem. Zdobyła ona tajne dokumenty i jest obiektem pościgu kilku wywiadów. Maciek ma wrażenie, że bierze udział w jakiejś komedii, sytuacje przypominają według niego wydarzenia jak w "szpitalu psychiatrycznym". Tajemnicza dziewczyna wyjawia mu, że ma na imię Agata, jest agentką tajnych służb kontrwywiadu z Polski. Przechodziła szkolenie z komandosami "Gromu", zna się na każdym rodzaju broni palnej.

Maciej Prus, który jest powszechnie mylony ze znanym pisarzem o tym samym nazwisku, pomaga Agacie wymknąć się z hotelu przy pomocy kierowcy Majewskiego. W tym momencie zaczyna się wartka akcja, która kontynuowana jest do samego końca książki. Ginie Majewski, Prus i Agata zostają pojmani i uwięzieni w starym gospodarstwie. Po krótkim czasie wyszkolonej Agacie udaje się ich uwolnić. Prus ma ciągle zbereźne myśli z jej udziałem, co ją irytuje. Wraz z biegiem akcji, Maciej układa sobie w głowie dalszą część książki, która jest wspomnieniem z minionych lat.

Czy Agata wyjawiła Maćkowi swoje prawdziwe imię i czy okaże się ona oszustką na szerszą skalę? Czy Prus skończy książkę? Jak zmieni i ułoży się jego życie? Jakie przygody czekają naszych bohaterów? Jak skończy się gra wywiadów?

Książka napisana jest w specyficznym języku, znajdziemy w niej słownictwo używane przez współczesną młodzież, slangi. Akcja książki spowita jest charakterystycznym klimatem komedii, czytając ją czytelnik może się pośmiać z zachowania agentów, ich obeznania z zaistniałą sytuacją. Jedne osoby nie rozumieją drugich ze względu na barierę językową. Walka wywiadów wydaje się być paradoksalną, co sprawia, że książka bez wątpienia może wywołać u nas salwy śmiechu. Mogę ją polecić każdemu, w szczególności na poprawę humoru.

Ocena: 7/10 

Łosoś norwesko-chiński [Michał Krupa]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania
dziękuję Wydawnictwu 
WYDAWNICTWO PSYCHOSKOK


3 komentarze:

cyrysia pisze...

Czytając twoją recenzje już miałam na twarzy banana, bo wyobraziłam sobie, jak Maciek figluje z agentką tajnych służb kontrwywiadu, aż tu nagle wpada mężczyzna z bronią. Normalnie na zawał można paść :))
Jednak najlepsza jest nazwa miejscowości : Ruchanko Górne. Ludu, mój ludu... padam ze śmiechu ;) Oj to musi być świetna literacka komedia, chętnie ją poznam, jak tylko uporam się z obecnymi lekturami.

Kamil pisze...

Haha, to musi być świetna książka! Lubię takie literackie, lekko ironiczne i prześmiewcze komedie ;D Dodaję do obserwowanych i zapraszam do siebie:

http://kamilczytaksiazki.blogspot.com oraz na fanpejdż ;D

Tosia pisze...

Czegoś z humorem nigdy za dużo :) Poza tym sam tytuł mnie już zaintrygował :)

- literówka Ci się wkradła w drugim zdaniu (chyba, że tak ma być, to w porządku - jak to mówią - twój blog, twoja inwencja).