Popularne posty

Teraz czytam

Teraz czytam

Wkrótce!

Wkrótce!

Oceny

10/10 - Arcydzieło
9/10 - Rewelacja
8/10 - Bardzo dobra
7/10 - Dobra
6/10 - Niezła
5/10 - Średnia
4/10 - Ujdzie
3/10 - Słaba
2/10 - Bardzo słaba
1/10 - Nieporozumienie

PATRONAT

PATRONAT
PO ZŁEJ STRONIE LUSTRA

Liczba odwiedzin

Obsługiwane przez usługę Blogger.

Obserwatorzy

poniedziałek, 7 kwietnia 2014
Autor: Lena Nowicz
Tytuł: Bez wyboru
Wydawnictwo: Wydawnictwo Psychoskok












Kobiety decydujące się na aborcję podają z reguły kilka powodów, które skłoniły je do podjęcia takiej decyzji. Przyczyny te są różnorodne, począwszy od poczęcia w wyniku zgwałcenia, stosunku kazirodczego, powodów ekonomicznych, powodów rodzinnych, relacjach z partnerami, kończąc na powodach osobistych - kobieta czuje się za młoda, studiuje, jest pozbawiona instynktu macierzyńskiego, nie ma ochoty w danym momencie na zostanie matką. W takiej sytuacji poznajemy główną bohaterkę dramatu "Bez wyboru". 

Lilka ma 30 lat, bawi się mężczyznami wdając się z nimi w liczne romanse. Jest przekonana, że mężczyźni tylko ją skrzywdzą i chce się w ten sposób na nich zemścić. Jest ona po czterech ciążach, nie ma ani jednego dziecka. 

W momencie, gdy jej pierwszy mąż dowiaduje się o ciąży myśli, że go zdradza. Ich relacje między sobą znacznie się komplikują. Dochodzi do początkowych aktów przemocy wobec Lilki ze strony męża - parę razy dostaje w twarz. Jest na nią wściekły. Lilka nie chce tego dziecka, boi się, że nie będzie umiała go wychować. Brzydzą ją podstawowe czynności opieki nad dzieckiem, a w szczególności zmienianie pieluch. Przejmuje się tym, że będzie miała rozstępy. O swojej ciąży rozmawia z matką, do której sama ma żal o swoje wychowanie. Zastanawia się nad usunięciem ciąży, co zaproponował jej sam lekarz. Lilka prowadzi życie, które szkodzi jej ciąży; pije, pali, imprezuje. Jej partner Janek jest po rozwodzie, zostawił dla niej żonę i dwuletniego syna, nie chce kolejnego dziecka. 

Pewnego dnia Lila spotyka swoją sąsiadkę od której chce się dowiedzieć, jak ona daje sobie radę z dzieckiem. Po rozmowie z kobietą, targana obawami dzieli kartkę na pół, wypisując przy tym wszystkie "za" i "przeciw". Czuje, że jest pozbawiona instynktu macierzyńskiego.  Czytając wiersz swojej ulubionej poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej "Prawo nieurodzonych". Dowiaduje się, że jej matka ma raka jelita. Jaki wybór podejmie? 

W dalszej części książki poznajemy główną bohaterkę w wieku 17 lat. Była ona świadkiem rozmowy swojej koleżanki Marii z jej partnerem Janem, z pochodzenia Francuzem. Opowiada mu, że była poddana aborcji, w wyniku czego zostaje przez niego porzucona. Lilka pierwszy raz w życiu słyszy słowo "skrobanka" i od tego momentu tkwi ono w jej pamięci. Wyobrażała sobie ból, widok kobiety przywiązanej do krzesła i poddanej zabiegowi. Wie, że to coś złego. 

Rozmowa z siostrą Elą, która też była poddana "skrobance" sprawia, że za jej pomocą dziewczyna umawia się na zabieg i usuwa ciążę w wieku 17 lat płacąc za to duże pieniądze.
Po wcześniejszym wyjściu z wojska jej kolejnego narzeczonego Waldka (za załatwienie kategorii "D" zapłacili rodzice), oznajmia mu, że jest z nim w ciąży. Umawia się ze znanym już lekarzem. Przy okazji dowiaduje się, że jej koleżanka z klasy Majka też jest w ciąży - postanawia ona wziąć ślub ze swoim narzeczonym. Lilka chce iść w jej ślady. Dochodzi do ślubu Lilki i Waldka, po którym kobieta trafia do szpitala. Okazuje się, że jej ciąża jest zagrożona. Ma "skrobankę na żywca", lekarz i pielęgniarka wykonujący zabieg wydają się być przyzwyczajeni do tego, nie reagują na krzyki Lilki, nie współczują dziewczynie, są pozbawieni ludzkich odruchów. 

Lilka wychodzi ze szpitala i za pieniądze dostaje się na studia. Matka jej wszystko opłaciła. Na prywatce studenckiej poznaje Łukasza, z którym wdaje się w kolejny romans. Chce się rozwieść z Waldkiem. Uważa, że przez niego cierpi, że to przez niego te "skrobanki". 

Jak potoczą się losy Lilki? Ile niechcianych ciąż przed nią i licznych romansów, rozwodów? Czy dziewczyna ułoży sobie życie, zmieni do niego podejście? Czy urodzi i wychowa dziecko? Jak skończy się ta historia?

Książka jest niesamowitą opowieścią o historii dziewczyn, żyjących w czasach PRL-u, wprowadzenie stanu wojennego. Kobiety te wydają się być bez serca, bez wszelkich skrupułów, patrzących tylko na swoją wygodę. Nie przejmują się tym, co widzą i mówią ludzie. Mają za nic nowe życie, które w sobie noszą, które jest dla nich zwadą, przeszkodą, zwykłym embrionem. Czytając książkę nie mogłem oderwać od niej wzroku, zastanawiałem się jak można być tak nieczułym, tak lekkomyślnym i nieodpowiedzialnym. Poczułem ogromny żal i wstręt do tego rodzaju kobiet. Nie wyobrażam sobie, jak w tak prosty i łatwy sposób można zabić człowieka. A to wszystko za pieniądze, za które wszystko było i można kupić do tej pory. Jak się okazuje - śmierć niewinnego dziecka także. Według mnie lepiej nie można było tego opisać, jak w tej książce.

Książkę polecam wszystkim bez wyjątku, może być ona lekturą dla matek, młodych dziewczyn. Życie pisze różne scenariusze. Czytając tą książkę możemy wyciągnąć wnioski i uczyć się na ludzkich błędach.  




Ocena: 10/10


Bez wyboru [Lena Nowicz]  - KLIKAJ I CZYTAJ ONLINE
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania książki
dziękuję Wydawnictwu

11 komentarze:

bookworm pisze...

Ciekawy temat, a zachowanie bohaterki brzmi wręcz niewiarygodnie. Chętnie bym przeczytała :)

cyrysia pisze...

Tematyka niezwykle kontrowersyjna jednocześnie bardzo ciekawa. Wprawdzie teraz nie mam zbytnio czasu na dodatkowo lektury, ale zapisze sobie ten tytuł i w wolniej chwili do niego wrócę.

Strefa Czytania pisze...

Dziękuję za recenzję - z pewnością niebawem przeczytam tę pozycję. Pozdrowienia :)

Zakochana Księżniczka pisze...

Szczerze mówiąc okładka mnie troszke przeraża XD
zakochanawtresci.blogspot.com zapraszam do mnie obserwuje ciekawy blog ^^

Anonimowy pisze...

Ja już przeczytałam. Książka z pewnością nie pozostawi nikogo obojętnym i o to chodzi. Trzeba dużej odwagi ale chyba przede wszystkim potrzeby wewnętrznej aby takie przeżycia przelać na papier. Odpowiedni język, piękna składnia, jednym słowem a raczej dwoma - świetne pióro. Czekam na więcej od tej autorki a tę pozycję szczerze polecam. Pamiętajcie tylko o uwarunkowaniach społeczno-politycznych czasów akcji. Komentujcie po przeczytaniu!

Anonimowy pisze...

Książka Leny Nowicz zasługuje na uwagę i to pod paroma względami. Po pierwsze - doskonale przybliża młodszemu czytelnikowi nieznane jemu realia lat 70. i 80., o których się nie dowie z większości filmów. Po drugie - opisaną "skrobankę" ukazuje wielopłaszczyznowo: nie tylko jako sam zabieg (zresztą niekoniecznie łatwy i bezpieczny), ale także jako doświadczenie pozostawiające silnie ślady w psychice, zwłaszcza młodej osoby, której wyjątkowo ciężko jest się nieraz w życiu odnaleźć. Temu wszystkiemu towarzyszy wyjątkowo nieraz naturalistyczny opis - świadczący o doskonałym warsztacie autorki. Z tego względu książkę poleciłbym zwolennikom silniejszych wrażeń...

Anonimowy pisze...

Jestem w podobnym wieku co bohaterka książki, mam też podobne problemy domowe i miłosne. Po przeczytaniu książki odżyłam psychicznie, bo uświadomiłam sobie że nie tylko ja jestem w tak trudnej sytuacji życiowej. Na pocieszenie dzisiejsza opieka lekarska jest doskonała- oczywiście mówię o prywatnych gabinetach.To co przeżyła bohaterka książki to koszmar!!

Anonimowy pisze...

Ta książka, nie bez powodu, była nominowana do konkursu "Pióro Fredry". Do przeczytania jednym tchem, wywołuje wiele emocji, także pozytywnych. Polecam młodym i starszym.

Anonimowy pisze...

Temat prawie doszczętnie pożarty przez dyskurs publiczny – pozostaje „wielkim nieobecnym” w polskiej literaturze współczesnej. Tym cenniejsza jest książka „Bez wyboru”. Aborcja w książce Leny Nowicz jest boleśnie dosłowna; przeżywamy ją aż do skurczu w podbrzuszu podczas opisywanych zabiegów. Każda aborcja ścigana dzisiaj w majestacie polskiego prawa pozostaje tragedią kobiety, która podejmuje podobną decyzję i decyduje się na taki krok. Często wydając wyroki – my „sprzeciwiający się każdej formie niszczenia ludzkiego życia” – zapominamy, że nie powinniśmy być sędziami dramatów kobiet, które decydują się na zabieg. Szkoda, że książka nie pojawiła się w chwili uchwalania ustawy antyaborcyjnej. Być może otworzyłaby oczy tym, którzy z taką łatwością podpisywali kolejne petycje nawołujące do rygorystycznej ustawy!

Nietypowa pisze...

Dobrze, że powstają takie książki. Można dzięki nim dowiedzieć się, jak obrzydliwym zabiegiem jest zabieg pozbawienia życia człowieka, który nie może się w żaden sposób obronić. Zauważmy, że bohaterki książki praktycznie nie wiedzą, czym jest odpowiedzialność za drugiego człowieka - za nienarodzone dziecko, za męża, za kogokolwiek. Liczą się tylko one, ich wygoda i dążenie do celu dosłownie po trupach. Mamy tu nie tylko aborcję - są tu rozwody, rozstania, są w końcu lekarze, którzy przestali traktować człowieka jak człowieka. Również ten już dawno narodzony, dorosły zostaje w końcu potraktowany bez skrupułów, bez znieczulenia i bez słowa pocieszenia tak potrzebnego w tej trudnej sytuacji.
Książka dobitnie pokazuje, że nie pozwolenie na aborcję jest potrzebne współczesnym kobietom, tak gardłującym o "prawie wyboru", tylko pomoc i edukacja, która pokaże im, jaką odpowiedzialność bierze zarówno mężczyzna, jak i kobieta w chwili rozpoczęcia współżycia oraz jaką pomoc można uzyskać, gdy coś się stanie. Pomoc nie polegającą na zabiciu dziecka tabletkami.

Anonimowy pisze...

książka idealna na scenariusz filmowy. to byłby przebój!!!